piątek, 21 lutego 2014

RĘKAWICZKI PO ZIMOWE

Tak ,tak wiem ,zima -przynajmniej u mnie, na szczęście się już skończyła. Ponownie na szczęście coraz częściej mam piękne słoneczne dni-takie ,że aż chce się żyć. U mnie to jest tak ,że mam wtedy ochotę na wszystko-na szycie, dzierganie, gotowanie i sprzątanie-niestety doba jest za krótka, a niedługo jeszcze ogródek dojdzie na co cieszę się szczególnie. Jednakże trzeba sobie poukładać plan zajęć i taki też mam zamiar. Na moje nieszczęście mój wolny czas się mocno skurczył bo murze codziennie prać ręcznie tonę rzeczy :-( , pralka odmówiła posłuszeństwa ,a ja zgubiłam fakturę zakupu wraz z gwarancją- całą złość moja i rodzinna jest skupiona właśnie na mojej głupocie. Cóż zrobić, przekopałam całe mieszkanie kilkunastokrotnie zaglądając w różne niespodziewane miejsca i odkrywałam wspaniałe skarby-tylko gwarancja się nie znalazła. Jakby tego było mało to jeszcze dziś mi się przyśniło że znalazłam więc jak amen w pacierzu wiem ,że już po mnie-na pewno nie znajdę.
Tak więc w tym skróconym czasie wolnym coś sobie robótkuję i jakiś czas temu skończyłam rękawiczki o których pisałam już wcześniej. Co prawda tej zimy posłużyły tylko raz ale przydadzą się na następny sezon.
Muszę jeszcze sporo nad wykonaniem rękawiczek popracować ale wiem już w czym rzecz.
A teraz prezentuję moje wypociny-dosłownie
Wyglądają wielkopalczaste ale to akurat przekłamanie zdjęcia. Ogólnie są ciepłe, wygodne i bardzo ładne-a ja bardzo skromna jestem :-)
Pozdrawiam Was słonecznie i życzę produktywnego weekendu

1 komentarz:

  1. Prześliczne:) też mam takie długie i cały czas je noszę.

    OdpowiedzUsuń